Śląski Urząd Marszałkowski zapowiada pakiet działań wspierających przedsiębiorców

fot: Maciej Dorosiński

- W przeciągu paru miesięcy wpompowaliśmy w walkę z niską emisją 300-400 mln zł - powiedział marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski

fot: Maciej Dorosiński

Zestaw działań mających służyć w czasie epidemii koronawirusa przedsiębiorcom z województwa śląskiego, o deklarowanej wartości 1 mld zł zapowiedział w poniedziałek urząd marszałkowski regionu.

Jak wynika z wpisu na facebookowym profilu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, opublikowanego w poniedziałek 6 kwietnia br. "śląski pakiet dla gospodarki w znacznej mierze powstał w oparciu o środki unijne zarządzane z poziomu województwa". Pakiet będzie uzupełnieniem działań strony rządowej w ramach tzw. tarczy antykryzysowej - dodano.

- Kryzys związany z pandemią koronawirusa wymusza na nas przewartościowanie regionalnej polityki gospodarczej i skupienie się na wyzwaniach związanych z odbudową potencjału gospodarczego Śląska - ocenił cytowany na Facebooku marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski.

- To szerokie wsparcie finansowe w ramach pożyczek, instrumentów bezzwrotnych, ale także działania wspierające i zmierzające do utrzymania miejsc pracy w regionie. Wierzę, że współpracując jesteśmy w stanie wyjść z kryzysu obronną ręką - dodał Chełstowski, którego na profilu urzędu marszałkowskiego przedstawiono jako "inicjatora powstania programu".

Z zamieszczonych przez biuro prasowe urzędu plansz pod wpisem wynika, że "pakiet został stworzony i jest koordynowany przez departamenty merytoryczne urzędu marszałkowskiego, a także spółki specjalistyczne woj. śląskiego".

Pakiet, zgodnie z załączoną infografiką, ma przewidywać kwoty: 446 mln zł na pożyczki obrotowe i płynnościowe, 323 mln zł na wsparcie pracodawców, 162 mln zł wsparcia bezzwrotnego, 57 mln zł na "działania wspierające" oraz 20 mln zł na "wejścia kapitałowe".

Jak wynika z dalszych informacji, zamieszczonych na stronie dlagospodarki.slaskie.pl, w ramach części pakietu dotyczącego pożyczek "do rozdysponowania jest kwota 446 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego woj. śląskiego na lata 2014-2020. "To efekt zwiększenia dotychczasowej alokacji. Pożyczki dystrybuowane będą przez trzy podmioty: Fundusz Górnośląski, Towarzystwo Inwestycji Społeczno-Ekonomicznych i Bank Pekao S.A." - zapowiedziano.

W ramach puli 323 mln zł na wsparcie pracodawców wyjaśniono, że chodzi o środki z RPO i POWER (programu zarządzanego z poziomu krajowego). Mają to być dofinansowania do wynagrodzeń, dofinansowania szkoleń dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, subsydia do zatrudnienia oraz staży, dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej i działania outplacement, a także inne staże, szkolenia i dotacje na otwarcie działalności gospodarczej dla osób młodych.

W części dotyczącej wsparcia bezzwrotnego zapowiedziano nabór wniosków od przedsiębiorstw szczególnie dotkniętych skutkami pandemii w ramach RPO (z alokacją ok. 76 mln zł). "Środki te zostaną przeznaczone na wsparcie przedsiębiorców z sektora MŚP, w celu utrzymania miejsc pracy zagrożonych likwidacją w wyniku zagrożenia zdrowia publicznego oraz utrzymania ich konkurencyjności" - wyjaśniono.

Wśród "działań wspierających" umieszczono ogłoszone już w marcu br. projekty "Promocja gospodarcza regionu oraz działania związane z tworzeniem przyjaznych warunków do inwestowania i eksportowania", a także "Internacjonalizacja działalności gospodarczej - projekt Inter Silesia" - o łącznej wartości blisko 50 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.