Absencja wśród polskich załóg górniczych w Czechach sięga 85 procent

fot: Maciej Dorosiński

Rzecznik OKD Ivo Čelechovský zadeklarował, że kierownictwo spółki nie nosi się z zamiarem ograniczania działalności

fot: Maciej Dorosiński

Polscy górnicy pracujący w kopalniach należących do czeskiej spółki OKD wciąż liczą na złagodzenie po 11 kwietnia br. niekorzystnych dla nich przepisów dotyczących przekraczania granicy państwowej. Chcą wrócić do pracy. Problem jednak w tym, czy będą mieli dokąd wracać.

Polskie firmy świadczące usługi dla czeskich kopalń mogą nie przetrwać nawet do Wielkanocy. Wśród załóg absencja wynosi ok. 85 proc. Wielu polskich górników opuściło w ub. tygodniu Czechy pomimo tego, że mogli zakwaterować się w hotelu, lub wcześniej korzystali z takiej możliwości. Na wieść o ogłoszeniu przez polskie władze nowych przepisów, spakowali się i wyjechali do domów w Polsce. Jedni pobrali urlopy, inni wyjechali 26 marca i nie zgłaszają się do pracy. Być może wielu z nich dośle jeszcze zwolnienia lekarskie.

- Nawet jeśliby tak było, to 10-15 proc. załogi, która nadal pracuje, nie zarobi na chorobowe dla reszty. Ci, którzy znikną bez wieści, będą musieli otrzymać wypowiedzenia. W efekcie spółka straci kontrakty – mówi Andrzej Tokarz, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Budownictwa Górniczego Alpex.

Firma od 24 lat korzysta z hotelu po czeskiej stronie, w którym kwaterowała załoga z Polski. Teraz świeci on pustkami. Zostało ok. 70 pracowników. Nie mają pojęcia, kiedy zobaczą się z rodzinami mieszkającymi często 20 km dalej, po polskiej stronie. Jeśli zdecydują się na powrót na święta, stracą zatrudnienie.

Prezes Tokarz przyznaje, że w czeskich kopalniach rygory mające chronić pracowników przed zarażeniem koronawirusem są aż do przesady wyśrubowane.

- Pomiary temperatury, maski, dezynfekcja pomieszczeń i bardzo zdyscyplinowana załoga. Nikt się jeszcze nie wyłamał. Myślę, że zabrakło racjonalnego podejścia w momencie tworzenia przepisów. Można było utrzymać dotychczasowe rygory, albo zaostrzyć je w inny sposób, np. polecić sporządzenie specjalnych rejestrów pracowników dojeżdżających z Polski do OKD dla potrzeb straży granicznej – tłumaczy.

Jeżeli sytuacja po 11 kwietna nie poprawi się, to zdaniem przedsiębiorców, co najmniej cztery firmy dostarczające usługi dla OKD będą musiały zniknąć z rynku. Już dziś nie wykonują postanowień zawartych w kontraktach z OKD, ponieważ nie dysponują dostateczną obsadą kadrową.  A to jest powód do wypowiedzenia umów cywilno-prawnych, które w konsekwencji poskutkują wypowiedzeniami także dla tych górników, którzy postanowili czasowo zostać po stronie czeskiej i nadal pracować.

Sytuacja po czeskiej stronie jest jednak jeszcze bardziej skomplikowana, niż się wydaje. Oto bowiem politycy koalicji Piraci i Starostowie wysłali na ręce premiera Andreja Babiša petycję, w której domagają się zaprzestania funkcjonowania spółki OKD twierdząc, że jej pracownicy stanowią potencjalne źródło dalszych zakażeń koronawirusem. W uzasadnieniu wskazują na fakt, że górnicy pracują na dole w grupach, a po skończonej pracy gromadzą się w różnych punktach przed kopalniami i palą papierosy.

Rostislav Palička, szef Porozumienia Związków Zawodowych w OKD zapewnił Czeską Agencję Prasową, że jest w stałym kontakcie z kierownictwem OKD, aby poprawić dyscyplinę wśród załogi opuszczającej zakłady górnicze. Dodał jednak, że w przypadku stwierdzenia, że środki przedsięwzięte przez kierownictwo OKD są niewystarczające lub pojawią się zakażenia koronawirusem, związki będą wnioskować o przerwanie produkcji w OKD.

Z kolei rzecznik OKD Ivo Čelechovský zadeklarował, że kierownictwo spółki nie nosi się z zamiarem ograniczania działalności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

65 milionów zł z KPO dla TAURON Nowych Technologii na modernizację oświetlenia

TAURON Nowe Technologie pozyskał za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego 65 mln zł dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Pieniądze te w całości trafią na unowocześnienie tauronowego oświetlenia drogowego w ponad 30 gminach na południu Polski.

Ceny gazu w Europie mocniej spadają

Ceny gazu w Europie mocniej spadają na początku nowego tygodnia z powodu optymizmu inwestorów, że USA i Iran zbliżają się do osiągnięcia porozumienia ws. zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie - informują maklerzy.

Ekstraklasa i 1. Liga na finiszu. Wielki sukces Górnika Zabrze i szalony awans GKS-u Katowice do pucharów

W miniony weekend zakończył się pełen emocji sezon Ekstraklasy oraz Betclic 1. Ligi. Wszystkie spotkania ostatniej kolejki były rozgrywane o tej samej godzinie, co zapewniło kibicom genialne, finałowe widowisko. W sobotę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym walczyły śląskie ekipy, które ze względu na układ tabeli były najbardziej atrakcyjnym kąskiem dla fanów piłki nożnej.

Marian Zmarzły: Przeprowadzić tę ziemię przez proces transformacji od węgla aż po atom

W Bełchatowie odbyła się kolejna konferencja poświęcona przyszłości energetycznej regionu i kierunkom jego sprawiedliwej transformacji. Prezes zarządu PGE GiEK Jacek Kaczorowski wskazał bełchatowski kompleks jako naturalnego, stabilnego partnera dla rozwoju nowoczesnych niskoemisyjnych technologii energetycznych, w tym energetyki jądrowej.