PGG partnerem największego projektu nauk o Ziemi

fot: Maciej Dorosiński

Maszyny trafią m.in. do kopalni ROW, której częścią jest ruch Marcel

fot: Maciej Dorosiński

Polska Grupa Górnicza, jako jedyny polski partner przemysłowy, wspólnie z instytutami badawczymi weźmie udział w kolejnej edycji największego europejskiego projektu geologicznego - Systemu Obserwacji Płyty Europejskiej EPOS-PL+. W jednej z kopalń Grupy znajdzie się poligon badawczy.

EPOS (European Plate Observing System - System Obserwacji Płyty Europejskiej) to największy projekt w dziedzinie infrastruktury badawczej służącej naukom o Ziemi, obejmujący sieci sejsmologiczne i geodezyjne oraz obserwacje satelitarne i grawimetryczne. Częścią tego zaplanowanego na wiele lat przedsięwzięcia jest wart ponad 50 mln zł projekt EPOS-PL+, finansowany w większości z funduszy unijnych.

W projekcie, którego nową, trzyletnią edycję zainaugurowano we wtorek w Katowicach, uczestniczą - obok największego krajowego producenta węgla - Główny Instytut Górnictwa (GIG) w Katowicach, Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, Centrum Komputerowe Cyfronet Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Instytut Nauk Geologicznych PAN, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu oraz Centrum Badań Kosmicznych PAN.

W wymiarze międzynarodowym EPOS jest realizowany przez naukowców z 25 państw. Polska uczestniczy w nim od 2010 roku. W styczniu br. przedsięwzięcie znalazło się na liście strategicznych elementów tzw. Polskiej Mapy Infrastruktury Badawczej (PMIB). Budowana w ramach projektu polska infrastruktura jest ściśle związana z działaniami w innych krajach. Do 2040 r. EPOS ma zintegrować rozproszoną infrastrukturę badawczą w dziedzinie nauk o Ziemi w Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Efektem ma być upowszechnienie i optymalizacja wyników prowadzonych w Europie badań w tej sferze.

W najnowszej edycji projektu, zaplanowanej na lata 2020-2023, w Polsce powstanie m.in. satelitarny bank danych oraz nowoczesna platforma IT do badań metodami sztucznej inteligencji, z użyciem sieci neuronowych i komputerów o olbrzymiej mocy obliczeniowej. W ramach EPOS-PL+ kupione będą m.in. supernowoczesne urządzenia do pomiarów drgań skorupy ziemskiej, podnoszące na światowy poziom funkcjonalność systemu, z którego skorzysta także górnicza sieć stacji sejsmologicznych.

Wkładem PGG będzie specjalistyczny poligon badawczy w kopalni Marcel - części rybnickiej kopalni ROW. Ta część projektu dotyczy geofizycznego systemu bezpieczeństwa dla górniczych filarów ochronnych. System ma umożliwić prowadzenie zaawansowanych badań nad zagrożeniem tąpaniowym i sejsmicznością obszarów górniczych w filarach. "PGG to bardzo ważny partner przemysłowy. Bez niej prawdopodobnie nie udałoby się nam wystartować i realizować całego projektu" - mówił we wtorek dyrektor katowickiego GIG prof. Stanisław Prusek.

Naukowcy podkreślali, że największy w UE producent węgla kamiennego od początku projektu EPOS-PL aktywnie angażował się w prace. W poprzednich edycjach, w zakresie badań nad sejsmologią górniczą, powstała m.in. wzorcowa Stacja Geofizyki Górniczej w kopalni Bobrek w Bytomiu, a w zakresie oddziaływania wstrząsów na powierzchnię opracowano i wdrożono w kopalniach pierwszą na świecie tzw. śląską skalę siły wstrząsów, czyli Górniczą Skalę Intensywności Drgań GSI.

W latach 2016-2017 trzy poligony badawcze utworzono już w należących do PGG kopalniach Ziemowit, Bielszowice i Rydułtowy. Zainstalowano tam - pod ziemią i na powierzchni - wielokanałowe urządzenia oraz prototypowy system do pośredniego pomiaru zmian naprężeń przed frontem eksploatacyjnym.

- Udostępnienie naukowcom przez śląskie kopalnie części danych o towarzyszącej eksploatacji sejsmiczności stało się inspiracją dla innych europejskich przedsiębiorców wydobywających surowce naturalne do nawiązania współpracy i dołączenia do projektu EPOS - ocenił rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

Kolejnym etapem rozwoju projektu EPOS z udziałem polskiego górnictwa było powołanie w 2019 r. międzynarodowej grupy do badań i usług w zakresie zagrożeń antropogenicznych (TCS AH - Thematic Core Service Anthropogenic Hazards), do której w 2019 r. zaproszono także PGG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego