O poszerzeniu zakresu działalności, inwestycjach w paliwa alternatywne i zmianach w strategiach spółek podczas konferencji Górnictwo 2019

fot: Maciej Dorosiński

O dywersyfikacji działalności podmiotów górniczych i okołogórniczych rozmawiali: Janusz Jureczka, z PIG-PIB, Stanisław Prusek z GIG, Aleksander Stabla ze spółki Carboautomatyka oraz Paweł Wilman z JSW Koks

fot: Maciej Dorosiński

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Polityka klimatyczna Unii Europejskiej, dążąca do eliminowania emisji dwutlenku węgla, bezdyskusyjnie wymusza zmiany w funkcjonowaniu podmiotów przemysłowych. Szczególnie odczuwa to sektor związany z paliwami kopalnymi. Spółki górnicze i okołogórnicze muszą dostosowywać się do tych zmian.

O poszerzeniu zakresu działalności jako recepcie na wahania koniunktury dla producentów węgla, a także inwestycjach w paliwa alternatywne, jak wodór czy metan rozmawiali paneliści sesji „Dywersyfikacja w górnictwie”, podczas konferencji Górnictwo 2019. Zorganizowano ją w Katowicach, w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w piątek, 22 listopada.

Wśród poruszanych na sesji tematów znalazły się też zagadnienia związane z inwestowaniem w Odnawialne Źródła Energii. Debatowano także o zmianach strategii dla producentów maszyn górniczych, oraz podmiotów świadczących usługi na rzecz branży.

- Wymuszanie ograniczenia emisji CO2 niewątpliwie wprowadza zmiany technologiczne, dotyczące użycia węgla do zastosowań energetycznych. Paliwa kopalne kiedyś się skończą, ale w Polsce teraz energetyka jest oparta o węgiel i zmiany rewolucyjne nie nastąpią z dnia na dzień. Długofalowe programy powinny jednak być wprowadzane – zauważył Janusz Jureczka, dyrektor oddziału górnośląskiego Państwowego Instytutu Górniczego – Państwowego Instytutu Badawczego. W jego opinii Polska „nie ma w tym momencie wyjścia i musi węgiel wykorzystywać”.

Paneliści zgodzili się, że trzeba szukać alternatywnych sposobów wykorzystywania węgla. Przypomniano m.in. pomysł zgazowania węgla, które np. w Chinach z powodzeniem wykonuje się nawet w reaktorach podziemnych.

- Jako geolog jestem dosyć sceptycznie nastawiony do podziemnego zgazowania węgla w naszych polskich warunkach. Mamy jednak zgazowanie naziemne i to jest proces technologiczny znany od dawna. Żeby węgiel zgazować, trzeba go jednak najpierw wydobyć – zaznaczył Jureczka.

Pytany czy presja na ograniczanie emisji CO2 wspomaga, czy utrudnia dywersyfikację działalności Stanisław Prusek, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa odpowiedział: „I tak i nie”.

- Z jednej strony ceny za emisję CO2 oddziałują na takie kraje jak Polska, nie ma co tego ukrywać i to finalnie przekłada się na energetykę i przemysł wydobywczy. Z drugiej strony napędzają się nowe technologie związane z ograniczeniem emisji - wskazał.

Przypomniał jednak, że kraje Unii Europejskiej emitują niecałe 10 proc. światowego antropogenicznego CO2, w tym Polska 1 proc.

- Wysokie ceny emisji CO2 są motorem napędzającym nowe rozwiązania, ale na to wszystko musimy mieć czas, bo jako kraj nie stać nas na to, żebyśmy z roku na rok zmienili nasz miks energetyczny - stwierdził.

Podobnego zdania jest Aleksander Stabla, wiceprezes spółki Carboautomatyka.

- Węgiel jest najtańszym źródłem energii i alternatywy, zwłaszcza w Polsce, na najbliższe lata nie ma. Spółki powinny się przede wszystkim zając efektywną produkcją węgla - przyznał.

Zmiany prawne dostrzegają też podmioty, które teoretycznie nie działają w sektorze energetycznym.

- Jako część koksownicza odczuwamy falę uderzeniową z drugiej strony. Dokładniej branża hutnicza od miesięcy zastanawia się co dalej. Pomysłów na ograniczenie CO2 jest mnóstwo, m.in. prowadzących do ograniczenia zużycia koksu. I od tej strony będzie nas to dotykało, wymuszając rozwój technologiczny - wyjaśnił Paweł Wilman, dyrektor ds. rozwoju i inwestycji JSW Koks.

Przypomnijmy, że ta spółka także dywersyfikuje swoją działalność, angażując się w produkcję wodoru. Problemem jest tu jednak rynek. - Dwa lata temu wrzuciliśmy ten projekt w strategię. Nie sposób nie zerknąć na ten rynek, ale nie rozwija się on tak, jakby tego wszyscy oczekiwali. Nie nastraja to aby w ciągu roku postawić jakąś ogromną instalację, ale nie jest to nasza główna działalność – podsumował Wilman.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.