Grzegorz Tobiszowski: tereny pogórnicze to bogactwo, a nie ciężar

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Nie będę mieć już okazji i nikomu tego nie życzę, by mierzyć się z takim stanem górnictwa, jaki był w 2015 roku. Teraz będzie czas zarządzania branżą, w której wchodzimy w etap procesów decyzyjnych, a nie gaszenia pożarów - stwierdził Grzegorz Tobiszowski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Z udziałem wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego zorganizowano w czwartek, 22 lutego sesje rady miasta Ruda Śląska. Sekretarz stanu w resorcie energii mówił w jej trakcie m.in. o tym, jaką szansą dla górniczych miast są nowo wynegocjowane w Komisji Europejskiej przepisy, dotyczące pomocy publicznej na restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego.

Przed wystąpieniem, minister odebrał od władz miasta kwiaty i gratulacje za zdobycie tytułu Człowieka Roku Trybuny Górniczej, portalu nettg.pl oraz Agencji Gospodarczej Energia Press.

- Wzrosła oglądalność generalnie informacji o górnictwie i to jest dobra wiadomość - stwierdził Grzegorz Tobiszowski - z pochodzenia rudzianin, który mówił w swoim rodzinnym mieście także o tym, że pokazywanie w mediach potencjału górnictwa, mówienie o nim dobrze przekłada się na wzrost zainteresowania potencjalnych inwestorów także terenami pogórniczymi.

- Zakończył się pewien etap. Nie będę mieć już okazji i nikomu tego nie życzę, by mierzyć się z takim stanem górnictwa, jaki był w 2015 roku. Teraz będzie czas zarządzania branżą, w której wchodzimy w etap procesów decyzyjnych, a nie gaszenia pożarów. (...) Zarządzanie górnictwem wchodzi w nowy etap, także od strony terenów poprzemysłowych. Ruda Śląska jest miastem górniczym i bardzo bym chciał, żeby nim pozostała. Kopalnie w Rudzie będą innowacyjne i będzie to zawsze wizytówką miasta - mówił minister i zaznaczył, że tereny pogórnicze są bogactwem, ale i wielkim wyzwaniem dla społeczności lokalnych i włodarzy miast.

- To także moja troska. To, że udało się na poziomie unijnym pewne rzeczy zatwierdzić, proszę mi wierzyć, że będą one miały pozytywny skutek również dla społeczności Rudy Śląskiej. Mamy dwie decyzje, można powiedzieć historyczne, związane z notyfikacjami, czyli założenia miksu energetycznego oraz to, że łączna kwota pomocy publicznej dla sektora górnictwa kamiennego w latach 2019-2023 wynosi 12,991 mld zł, czyli o prawie 5 mld więcej niż pierwotnie zakładano – wyjaśnił Tobiszowski.

Przypomniał, że są to pieniądze na sprawy dotyczące np. urlopów górniczych, odejść w górnictwie, ale również środki na „powrót do życia gospodarczego miast terenów i majątków pogórniczych, które dziś są w Spółce Restrukturyzacji Kopalń”.

- Tych terenów w Rudzie Śląskiej jest bardzo dużo i muszą one się stać bogactwem, a nie ciężarem. Wchodzimy w nowy etap i dla nas rudzian ważne jest abyśmy się umieli w nim odnaleźć – podkreślił.

Wiceminister energii zachęcał samorządowców do tego, aby przygotowywali pomysły na to, jak najlepiej wykorzystać omawiane tereny. Na czwartkowej sesji obecny był także prezes SRK Tomasz Cudny, który pod koniec miesiąca ma się spotkać właśnie z rudzkimi samorządowcami, aby dyskutować o problematyce terenów poprzemysłowych i możliwościach ich zagospodarowania.

- Zachęcam do tego, bo pamiętajcie, że macie partnera po stronie rządu – zwrócił się do samorządowców Grzegorz Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.